Musimy mieć świadomość, że alkoholikiem można się stać w sposób zupełnie niezauważalny, alkohol przecież rozluźnia, sprawia, że łatwiej nawiązujemy kontakty, bawimy się. To wszystko prawda, problem w tym, że spożywając go często powoli nasz organizm i psychika popadają w nałóg, który sprawia, że elementy towarzyskie tracą na znaczeniu, a zaczyna się liczyć sama okazja do spożycia. Zdarza się, że rozpoznać alkoholika jest trudniej niż byśmy z pozoru myśleli, postęp choroby alkoholowej nie jest liniowy i u różnych osób przebiega w innym tempie. Stopień popadnięcia w nałóg zależy od takich czynników jak wiek, podłoże genetyczne, tryb życia, relacje rodzinne, ale także płeć, pamiętajmy bowiem, że kobieta uzależnia się znacznie łatwiej.

Powoli, krok po kroku sięgamy po alkohol co raz częściej, nie możemy się doczekać upragnionego „piąteczku”, kiedy w alkoholowym amoku zapomnimy o trudach mijającego tygodnia. A może inaczej, po prostu regularnie, codziennie sięgamy po jedną, potem dwie lampki wina by się zrelaksować po męczącym dniu. Ścieżek jest wiele, finalnie jednak oznaczają one jedno – nasze życie zaczyna się kręcić wokół alkoholu.

W końcu to alkohol zaczyna być w centrum naszego świata, rodzina, praca, znajomi, tracą na znaczeniu o ile nie wiąże się to z okazją do spożycia. Zaniedbujemy żonę, męża, dzieci, w pracy pojawiają się kłopoty, które tłumimy w kolejnej szklance, w końcu siadamy za kierownicą po kilku piwach, w końcu, mamy mocną głowę, prawda?

Nagle stop, niespodzianka, nasza głowa nie jest już taka mocna a my z dawnej duszy towarzystwa zmieniliśmy się w wychudzony, cień nas samych z czasów gdy świat nie kręcił się wokół kolejnej szklanki czy kieliszka. Czy to już odpowiedni etap na podjęcie się leczenia? A może można było to rozpoznać wcześniej?

6 kryteriów pozwalających rozpoznać alkoholika

Odpowiednie rozpoznanie alkoholika, czyli osoby uzależnionej od alkoholu wymaga od nas pewnego dystansu i szczerości podczas odpowiadania na kilka pytań weryfikujących stopień uzależnienia. Pytania te zostały opracowane i uznane przez ogół specjalistów zajmujących się walką z nałogami.

Jeśli chcesz sprawdzić czy Ty, lub bliska Tobie osoba cierpi na zespół uzależnienia od alkoholu, musisz sprawdzić poniższe objawy. Nie muszą wystąpić wszystkie, wystarczy, że pojawią 3 i to w okresie co najmniej w okresie jednego miesiąca lub w ciągu ostatniego roku w powtarzających się cyklach, nie dłuższych niż jeden miesiąc:

1. Silne pragnienie lub poczucie przymusu picia („głód alkoholowy”)

 

  • Czy miewasz ogromną ochotę by się czegoś napić?
  • Czy jeśli nie możesz napić się piwa, wina albo drinka, odczuwasz rozdrażnienie, irytację?
  • Czy stajesz się wówczas nerwowy a ukojenie pojawia się dopiero wówczas gdy napijesz się upragnionej lampki wina lub szklanki piwa?
  • Głodu alkoholowego nie da się tak po prostu „wyłączyć”, głód co raz mocniej panuje nad naszymi odruchami i samopoczuciem.
  • Często towarzyszą Ci myśli: „to tylko jedno piwo, nic się nie stanie a poczuję się lepiej”.

2. Upośledzenie zdolności kontrolowania zachowań związanych z piciem

 

Czyli upośledzenie zdolności powstrzymywania się od picia, trudności w zakończeniu picia, trudności w ograniczaniu ilości wypijanego alkoholu.

  • Czy podczas imprezy włącza Ci się „czerwona lampka” i potrafisz powiedzieć: „STOP”?
  • A może łatwo tracisz kontrolę i przychodząc „na jednego” budzisz się ostatecznie nad ranem z kacem i utratą pamięci?
  • Czy w trakcie dnia pracy sięgasz po alkohol by się zrelaksować i wyluzować?

3. Fizjologiczne objawy zespołu abstynencyjnego w sytuacji ograniczenia lub przerywania picia lub używanie alkoholu w celu uwolnienia się od objawów abstynencyjnych.

 

Takie objawy jak: drżenie, nadciśnienie tętnicze, nudności, wymioty, biegunka, bezsenność, niepokój, potliwość, wyszuszenie śluzówek. U niektórych osób, szczególnie w krańcowej postaci, mogą pojawić sie takie objawy jak: majaczenia, drgawki.

Twój organizm przyzwyczaił się już do tego, że regularnie dostarczane mu są pewne porcje alkoholu. Twój organizm domaga się więc nowej porcji, aby móc spokojnie go przetrawić, jeśli jej jednak nie dostanie, wówczas wszczyna bunt. Zaczynają się bóle, nudności, które można uspokoić tylko tzw. „klinem”, a gdy jego skutki miną, kolejnym i kolejnym.

 

4. Zmieniona (najczęściej zwiększona) tolerancja alkoholu, potrzeba spożywania zwiększonych dawek dla osiągnięcia oczekiwanego efektu.

 

Masz „mocną głowę”? Im więcej pijemy, tym nasza „głowa” się wzmacnia, żeby osiągnąć ten sam poziom upojenia, musimy nieustannie zwiększać dawki a więc dostarczać naszemu organizmowi jeszcze większych ilości alkoholu. To nakręca spiralę i powoduje, że uzależnienie się pogłębia. Często w towarzystkich rozmowach żartuje się, że rozpoznać alkoholika można po mocnej głowie, że „trenuje” i trudno z nim wytrzymać przy stole. To wszystko mówi się w żartach, ale są to niestety również objawy uzależnienia, nie można o tym zapominać.

 

5. Koncentracja życia wokół picia kosztem zainteresowań i obowiązków

 

Jaka była najwyższa cena jaką trzeba było zapłacić za upicie się? Nie chodzi rzecz jasna o cenę alkoholu, ale skutków decyzji o piciu, rezygnacji ze wspólnego, rodzinnego wyjazdu, ważnego wydarzenia w życiu dzieci? A może spożywanie alkoholu doprowadził Cię do utraty pracy?

U alkoholika, procenty powoli, systematycznie „awansują” w hierarchii potrzeb i wartości, rozpychają się łokciami i zruzcają z piedestału, to co jeszcze niedawno było dla Ciebie najważniejsze. Przyjemnością staje się przecież piwo i gorzałka a nie rodzinna, przyjaciele, Twoje dawne hobby, o którym powoli zaczynasz zapominać. A gdzie tu miejsce na obowiązki?

 

6. Uporczywe picie alkoholu mimo oczywistych dowodów występowania szkodliwych następstw picia

 

Czy zdarzyło Ci się siegać po alkohol nawet w momencie, gdy istniało poważne ryzyko kolejnego „urwanego filmu”, mogło się to odbić na Twojej pracy a może po buntował się sam organizm?

Alkoholikowi „puszczają hamulce”, pije pomimo widocznych, szkodliwych skutków – wielu z nas widziało przecież osoby zniszczone przez alkohol a jednak wciąż poszukujące okazji do napicia się. To przykłady skrajne, ale do tego może doprowadzić nie leczona choroba alkoholowa, dostarczenie organizmowi alkoholu staje się najważniejsze, uzależniony przestaje myśleć nawet o najbardziej podstawowych potrzebach swojego organizmu lub też zupełnie nie przejmuje się faktem, że nasze ciało daje sygnały, że cos jest nie tak: pojawiają się nudności, bóle głowy, żołądka, wątroby.

—————

Pamiętaj, alkoholizm jest chorobą chroniczną, a jej rozwój pogłębia się latami. Uzależnienie od alkoholu najpierw niszczy świat wokół nas, zaburza stosunki rodzinne i zawodowe, jednocześnie wpływając na nasz organizm i mózgi (o tym jak niszczycielsko działa alkohol możesz się przekonać oglądając film Marka Piwowskiego, który zalinkowaliśmy na naszym blogu).

Image credit: Creative Commons The Bottle (45th/52),  2008, by Alexandre Normand is licensed under CC By 2.0